Złudzenie, że coś trzeba

To jest ten tekst, który chciałem napisać po pierwszym miesiącu opieki nad córką. A raczej – jego pierwsza część to to, co chciałem napisać w sierpniu zeszłego roku. Reszta, tak od połowy, to uzupełnienie myśli. Wchodzimy na klatkę schodową ze spaceru połączonego z małymi zakupami. Mamy ze dwie torby. I cztery piętra do pokonania. I…

Matkojciec, czyli daj żonie wolne

Najpierw robiłem sobie taki sprint review co tydzień. Siadałem w sobotnie przedpołudnie i zbierałem wrażenia. Jakież to męskie: robię coś od tygodnia i już jestem mistrzem, ekspertem, mądralą i mam tyle do powiedzenia o rodzicielstwie. Po czterech tygodniach, uskrzydlonny nową rolą, w której tak świetnie mi idzie, wymyśliłem sobie krótki tekst po tytułem „a właśnie,…